Dzień V – ciąg dalszy

image

Tak więc odpoczęliśmy sobie trochę dłużej dzisiaj, bo do południa. Ale lenić się to nie my więc ruszliśmy dalej.

image

Postanowiłem iść szosą do Niegowy. Stamtąd kierunek obraliśmy na najbliższe zamki, czyli Mirów i Bobolice. Po drodze mijaliśmy nadajnik, który dawał mi pewność na zasięg. Miałem ambitny plan dojść w okolice Ogrodzieńca, jednak mokre buty (ten problem zacząłem już traktować jako obowiązek) szybko spowodowały drobne odparzenia.  Ale co tam – idziemy dokąd dojdziemy. Przy okazji K-lif miał po drodze przyjemność poznać dwa psiaki.

image

image

I tak z Bobolic skierowaliśmy się na Zdów, gdzie przy pobliskim cmentarzu natknęliśmy się na kawałek suchej ziemi i suchych gałęzi jodły. Z braku wody postanowiłem rozpalić mały ogień i roztopić trochę śniegu celem uzupełnienia pustej butelki. Trochę to trwało. Okoliczni mieszkańcy, którzy akurat przechodzili obok przyglądali się z dziwnym namysłem, tak sądzę. Ale i kawałek wiosny wpadło w postaci biedronki.
Dzień robił się późny, pobliski dzwon kościelny wybił szesnastą. Po pół godzinie od wybicia dzwonu poszedłem dlej z pełną 1,5l butelką wody.

image

image

Idąc czerwonym szukałem niecierpliwie miejsca na nocleg. Robiło się coraz ciemniej, szczególnie w lesie. Patrzę – czatownia. Dobra, K-lif nie wejdzie. Idziemy dalej. Skałka, niby sucho ale kapie, drewna też mało. Idziemy dalej. Patrzę, sucha gleba, dużo suchej połamanej brzozy i sosny. Ale, zawsze jest ale. Obok nasypu kolejowego. Gorzej paść nie mogło. Dzień się jednak kończy więc jest jak jest.

image

P.s. tak się skupiłem na pisaniu, że przy suszeniu spaliłem sobie kawałek skarpety.

Z pozdrowieniami
Ekipa Vagabundog

Kategoria: Szlakiem Orlich Gniazd (charytatywna)

2 Responses to Dzień V – ciąg dalszy

    Kasia z Legwetu says:

    Trzymamy kciuki i cały czas czekamy na dalsze wieści Smilie: :) normalnie czyta się Was jak dobry pełny napięć dokument ;D dacie radę! Smilie: :)

      vagabundog says:

      Damy radę, musimy. Na razie była zima, śnieg i mróz. Ciutkę słońca też. Teraz mamy deszcz i czekamy na jego koniec i wreszcie pełne słońce i normalne temperatury. Oby tylko żadne tornada się nie nawinęły. Smilie: :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>